Bo to płoną opary z aparatury produkującej "łzy byłego sołtysa"lub "czar wąwozu". Dla zmylenia wyjście z aparatury jest na brzozie... Najlepiej w czasie deszczu uruchamiać, bo daleko zapach się nie rozchodzi... Bardzo proste rozwiązanie zagadki.
Ja słyszałem no i konsumowałem "wilgoć wąwozu"
