Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Obraz świętego  (Przeczytany 4652 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jolka
Weterani

Offline Offline



« : Listopad 08, 2005, 09:05:59 »
OdpowiedzOdpowiedz

Gdzie go sfotografowałam?  


* IMG_2220_zag.jpg (83.5 KB, 999x999 - wyświetlony 128 razy.)
Zapisane

Jola
Kilimaniaczka
Zbyszek
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #1 : Listopad 10, 2005, 07:44:23 »
OdpowiedzOdpowiedz

No jest to św. Stanisław Biskup z Górecka Kścielnego
Zapisane
Jolka
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #2 : Listopad 10, 2005, 07:53:44 »
OdpowiedzOdpowiedz

Tak, Tak, Tak! Brawo Zbyszek, jutro złocista nagroda za tak pięknie rozwiązywane zagadki ostatnio (plus jeszcze jedno zaległe  <zawstydzony> ). Gratuluję spostrzegawczości.
Zapisane

Jola
Kilimaniaczka
Paweł Zań
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #3 : Listopad 10, 2005, 08:20:49 »
OdpowiedzOdpowiedz

Ale to chyba nowy obraz. Zastapił ten skradziony? Tak myslalem ze to Górecko, ale nie widzialem jeszcze nowego obrazu wiec sie nie wychylałem
Zapisane
Zdzisław Kubrak
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #4 : Listopad 12, 2005, 11:40:02 »
OdpowiedzOdpowiedz

Ale ten z boku świętego ma minę <hahaha> , nic dziwnego, że potem służył jako przykład <co jest?> Pytanko Kto to? i w jakich okolicznościach na niego się powoływano?
Zapisane

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach...
Edward
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #5 : Listopad 12, 2005, 04:42:42 »
OdpowiedzOdpowiedz

Pewnie to P. i był wskrzeszonym świadkiem....
Zapisane

Autorem mojej karykatury jest prof. Jerzy Kowalczyk
Luszczynski
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #6 : Listopad 12, 2005, 06:42:16 »
OdpowiedzOdpowiedz

- Jako Piotrowin wyglądasz! - mówił gruby pan Dzik.
   - Musieli cię tam w Siczy insultować, jeść i pić nie dawać?
   - Powiedz, coć cię spotykało?
   - Kiedy indziej opowiem - mówił słabym głosem pan Skrzetuski.- Poranili mię i chorowałem.
   - Poranili go! - wołał pan Dzik.
   - Poranili, choć posła - odrzekł pan Śleszyński.
Zapisane

Mieczysław Łuszczyński
Zdzisław Kubrak
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #7 : Listopad 12, 2005, 10:49:36 »
OdpowiedzOdpowiedz

Brawo, brawo Panie Łuszczyński to i Sienkiewiczem herbu Nałęcz, żeś sie Waść podparł. Czyli Edi wie, Waść wiesz, a co na to młodzież <hmmm>, a  może po zakończeniu rajdu wyglądają jak wspomniana osoba? <co jest?>  
Zapisane

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach...
Paweł Zań
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #8 : Listopad 13, 2005, 09:53:26 »
OdpowiedzOdpowiedz

Wspomniana osoba była świadkiem w procesie św. Szczepana. Niestety nie uratowała biskupa od śmierci i rozczłonkowania jego ciała.

Tyle wystarczy jako dowód, że wiem? :)  
Zapisane
Edward
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #9 : Listopad 13, 2005, 10:06:52 »
OdpowiedzOdpowiedz

Cosik Ci się Pawłe pomieszało, to nie chodzi o św. Szczepana tylko o świadka na sądzie
- Piotrawina (wskrzeszonego trupa). A jaki to był biskup Szczepan, bo o takim nie słyszałem w tej legendzie?
Zapisane

Autorem mojej karykatury jest prof. Jerzy Kowalczyk
Zbyszek
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #10 : Listopad 13, 2005, 10:30:52 »
OdpowiedzOdpowiedz

Św. Szczepan był diakonem a nie biskupem
Zapisane
Luszczynski
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #11 : Listopad 13, 2005, 04:24:33 »
OdpowiedzOdpowiedz

Cytuj
Cosik Ci się Pawłe pomieszało, to nie chodzi o św. Szczepana tylko o świadka na sądzie
- Piotrawina (wskrzeszonego trupa). A jaki to był biskup Szczepan, bo o takim nie słyszałem w tej legendzie?
Jak to jaki? - Szczepanowski!
Zapisane

Mieczysław Łuszczyński
Edward
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #12 : Listopad 13, 2005, 04:52:46 »
OdpowiedzOdpowiedz

Wg legendy, która powstała w XIII w. pod wpływem wzmagającej się czci do zamordowanego biskupa i uzdrowień doznawanych przy jego grobie opowiadano, że wieś Piotrawin miał sprzedać Stanisławowi ze Szeczepanowa, biskupowi krakowskiemu niejaki Piotr. Po jego śmierci krewni zaprzeczyli biskupowi prawa własności, co wywołało sprawę sądową, w której biskup nie mający widocznie piśmiennego dokumentu kupna, miał powołać się na świadectwo zmarłego. Wskrzesił nieboszczyka i uzyskał z jego ust  w sądzie, w obecności króla, przyznanie praw własności. Po śmierci biskupa dobra jednak uległy konfiskacie i Piotrawin  stał się własnością książęcą. Piotrawin to wieś nad Wisłą w pobliżu Puław. Z tego wynika, że postać na obrazie jest Piotrem z Piotrawina, a nie Piotrawinem jak niektórzy mówią.
Zapisane

Autorem mojej karykatury jest prof. Jerzy Kowalczyk
Paweł Zań
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #13 : Listopad 13, 2005, 05:57:53 »
OdpowiedzOdpowiedz

Edi no przeciez napisałem że Piotrawin byłą świadkiem na procesie, nie dodałem że procesie sądowym :) Mój błąd.  
Zapisane
Zdzisław Kubrak
Weterani

Offline Offline



« Odpowiedz #14 : Listopad 13, 2005, 09:51:58 »
OdpowiedzOdpowiedz

Ani o Piotrze z Piotrawina, ani o Piotrawinie nie słyszałem, myślę że to błąd literowy. Natomiast zawsze spotykałem się z PIOTROWINEM!!! vide Kopaliński Słownik mitów i tradycji kultury str.1100 w haśle św. Stanisław Szczepanowski. No dobrze, tak czy siak "wygląda jak Piotrowin" mówiono o kimś, kto zbyt długo mocował się z alkoholem i rano wyglądał jak Piotrowin po dwu latach wyciągniety z grobu <co jest?>  
Zapisane

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach...
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.14 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC | Strona wygenerowana w 0.219 sekund z 21 zapytaniami.